Wtorek, 8 września 2026 Imieniny: Maria, Adrianna, Sergiusz
Polityka krajowa

Premier ogłosił twarde działanie przeciw przestępczości: Bandyci nie mogą dyktować zasad na polskich ulicach

28.07.2026 Wideo
Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów potępił brutalny atak we Wrocławiu i zapowiedział zdecydowane działania państwa. Premier wezwał również prezydenta i prezesa PiS do zaprzestania słów, które mogą podsycać agresję.
Wideo Premier ogłosił twarde działanie przeciw przestępczości: Bandyci nie mogą dyktować zasad na polskich ulicach

Premier o ataku we Wrocławiu: „Wszyscy jesteśmy zszokowani”

W niedzielę we Wrocławiu doszło do brutalnego ataku na obywatela Ukrainy i jego partnerkę. Trzej mężczyźni zaatakowali parę bez wyraźnego powodu, a kobieta, próbując obronić partnera, również została poszkodowana. Do zdarzenia doszło w centrum miasta, a jego przebieg zarejestrowały kamery monitoringu. Dzięki szybkiej reakcji policji dwóch sprawców zostało już zatrzymanych, trzeci - według zapowiedzi premiera - wkrótce wpadnie w ręce funkcjonariuszy.

Premier Donald Tusk, komentując sprawę przed posiedzeniem Rady Ministrów, podkreślił, że to kolejny akt przemocy, który wstrząsnął opinią publiczną. - Wszyscy jesteśmy zszokowani kolejnym aktem przemocy, tym razem na ukraińską parę. Dziękuję za sprawną pracę policji - dwóch sprawców jest zatrzymanych, trzeci też zaraz zostanie ujęty - powiedział szef rządu. Jego słowa były skierowane zarówno do funkcjonariuszy, jak i całego społeczeństwa, które - jak zaznaczył - nie może pozostać obojętne na falę agresji.

Premier nawiązał również do szerszego problemu narastającej przemocy w Polsce. Zwrócił uwagę, że ataki na osoby z obcym akcentem, na tle narodowościowym czy etnicznym, stają się coraz częstsze. - Wielkim dziedzictwem narodowym Polski jest solidarność i jej niezwykły wymiar w pierwszych dniach rosyjskiej wojny. W tej chwili to dziedzictwo jest grzebane przez bandytów, kiboli, zwykłych przestępców, którzy biją i poniżają ludzi, ponieważ mówią z nieco innym akcentem - dodał.

Apel do prezydenta i prezesa PiS: „Przestańcie milczeć”

W swoim wystąpieniu premier Donald Tusk bezpośrednio zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego oraz prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Zaapelował o zaprzestanie działań i wypowiedzi, które mogą przyczyniać się do wzrostu agresji i dawać przyzwolenie na przemoc. - Zwracam się bezpośrednio do Pana Prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie walki, wręcz szlachetne. To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMD-y - powiedział Tusk, nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi prezydenta o „szlachetnych ustawkach”.

Premier zaapelował również do Jarosława Kaczyńskiego o wycofanie się z apeli dotyczących tworzenia bojówek. Jego zdaniem politycy ponoszą odpowiedzialność za słowa, które mogą eskalować napięcia społeczne. - Obserwowany jest wzrost aktów przemocy, także wobec Polek i Polaków. Napięcia społeczne nie mogą być żadnym usprawiedliwieniem dla chamstwa, bandytyzmu i przemocy - podkreślił szef rządu.

Tusk zaznaczył, że Polska przez lata budowała wizerunek kraju bezpiecznego i przyjaznego, a akty przemocy godzą nie tylko w ofiary, ale także w interes narodowy i reputację Polski na arenie międzynarodowej. Dlatego - jak zapowiedział - państwo będzie reagować stanowczo, a sprawcy poniosą surowe konsekwencje.

Prezydent blokuje podatek od zysków koncernów paliwowych

Drugim ważnym tematem poruszonym przez premiera była decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Ustawa miała objąć okres od marca do grudnia 2026 r. i dotyczyć firm osiągających ponadprzeciętne przychody ze zbycia paliw ciekłych w związku z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Premier ostro skrytykował tę decyzję, wskazując, że jej skutki odczują przede wszystkim polscy kierowcy i budżet państwa.

- Uderzył mnie zalew kłamstw ze strony otoczenia Prezydenta na temat cen paliw. Kiedy wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie zareagowaliśmy szybko i stanowczo - obniżka VAT, akcyzy, regulowane ceny i pełna dyscyplina spółek skarbu państwa - przypomniał Tusk. Jak dodał, decyzja prezydenta oznacza opowiedzenie się po stronie koncernów paliwowych, które osiągają nadzwyczajne zyski kosztem kierowców.

Premier zapowiedział, że jeśli ceny ropy na światowych rynkach ponownie wzrosną, rząd rozważy wprowadzenie regulowanych cen paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji. Środki na ten cel miały pochodzić właśnie z podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów, a nie z budżetu państwa. - Mieliśmy Ceny Paliwa Niżej, czyli program CPN, a mamy PKN, czyli Ceny Karola Nawrockiego, bo wysokie ceny paliw w najbliższych dniach i tygodniach będą konkretnie jego zasługą - stwierdził Tusk.

Brak wejścia w życie tych przepisów może oznaczać dla budżetu państwa stratę sięgającą nawet 4 mld zł. To pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na obniżenie cen paliw dla kierowców, a także na inne cele społeczne. Premier podkreślił, że rząd nie zamierza rezygnować z walki o uczciwe ceny na stacjach benzynowych.

Najem krótkoterminowy: rząd szuka kompromisu

Premier odniósł się również do prac nad nowelizacją ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Projekt, który realizuje przepisy prawa Unii Europejskiej, miał zapewnić równowagę między swobodą prowadzenia działalności gospodarczej a ochroną praw mieszkańców. Chodzi o najem krótkoterminowy, który w ostatnich latach stał się zmorą lokatorów w wielu polskich miastach, w tym również w Aleksandrowie Łódzkim i okolicach.

- Sugerowałem, aby szukać rozwiązania, które nie zrujnuje możliwości korzystania z mieszkań jako miejsca docelowego turystów. Ale równocześnie, żeby skutecznie zadbać o prawa lokatorów. Okazało się to trudne - przyznał Tusk. Jak dodał, oczekiwaniem społecznym było umożliwienie samorządom i lokatorom skuteczniejszej ochrony swoich praw, ale projekt w pierwotnym kształcie nie spełniał tych oczekiwań.

Premier zapowiedział, że poprosi ministrów o ponowne przeanalizowanie rozwiązań i, jeśli będzie to konieczne, złoży autopoprawkę do projektu rządowego. - Będę prosił, aby jeszcze raz znaleźć takie rozwiązania, żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy prawa turystów do taniego i fajnego miejsca oraz chronimy prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar - zwrócił się do członków rządu.

Co to oznacza dla mieszkańców Aleksandrowa Łódzkiego?

Dla mieszkańców Aleksandrowa Łódzkiego i całego regionu łódzkiego zapowiedzi premiera mają konkretne znaczenie. Po pierwsze, jeśli chodzi o bezpieczeństwo - w ostatnich miesiącach w naszym mieście również dochodziło do aktów agresji, a mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę na potrzebę wzmożonych patroli policyjnych. Deklaracja premiera o pełnym wsparciu dla policji może przełożyć się na większą liczbę patroli również w mniejszych miejscowościach, takich jak nasza.

Po drugie, kwestia cen paliw jest istotna dla każdego kierowcy w Aleksandrowie. Większość mieszkańców dojeżdża do pracy w Łodzi lub Zgierzu, a ceny na stacjach benzynowych bezpośrednio wpływają na domowe budżety. Jeśli rządowi uda się wprowadzić regulowane ceny na czas wakacji, kierowcy z naszego regionu odczują to bezpośrednio w portfelach. Z kolei podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, gdyby wszedł w życie, mógłby obniżyć ceny nawet o kilkadziesiąt groszy na litrze.

Po trzecie, najem krótkoterminowy to problem, który dotyka także Aleksandrowa Łódzkiego. Choć nasze miasto nie jest tak popularnym celem turystycznym jak Łódź, to w ostatnich latach przybywa mieszkań wynajmowanych turystom przez platformy internetowe. Dla sąsiadów takich lokali to często uciążliwość - hałas, obcy ludzie, brak poszanowania dla wspólnoty mieszkaniowej. Zapowiedź premiera o wypracowaniu kompromisu między interesami turystów i lokatorów daje nadzieję, że samorządy zyskają narzędzia do skuteczniejszej interwencji w takich przypadkach.

Podsumowanie: twarda retoryka, konkretne decyzje

Wystąpienie premiera przed posiedzeniem Rady Ministrów było jednym z najbardziej stanowczych w ostatnich miesiącach. Donald Tusk jasno określił priorytety rządu: walka z przemocą, ochrona bezpieczeństwa obywateli, obrona interesów kierowców i poszukiwanie równowagi w polityce mieszkaniowej. Wszystkie te kwestie mają bezpośredni wpływ na codzienne życie mieszkańców Aleksandrowa Łódzkiego i całego regionu.

Najważniejsze decyzje i liczby, które warto zapamiętać:

  • 2 sprawców ataku we Wrocławiu zatrzymanych, trzeci poszukiwany - zapowiedź szybkiego ujęcia.
  • 4 mld zł - tyle może stracić budżet państwa, jeśli ustawa o podatku od zysków koncernów paliwowych nie wejdzie w życie.
  • 2026 r. - okres, którego dotyczyła ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych.
  • 2 tygodnie - planowany okres regulowanych cen paliw na czas wakacji, jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie się pogorszy.
  • 3 mężczyzn - tyle osób brało udział w brutalnym ataku na ukraińską parę we Wrocławiu.

Czy zapowiedzi premiera przełożą się na konkretne działania? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - temat przemocy i cen paliw nie zniknie z agendy rządu w najbliższych tygodniach. Mieszkańcy Aleksandrowa Łódzkiego, podobnie jak cała Polska, będą uważnie obserwować, czy deklaracje polityków znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Źródło: serwis Rzeczypospolitej Polskiej